Joanna Januszewska-Jurkiewicz

Harcerstwo gliwickie w latach 1947-1948




Na szczeblu centralnym dojrzewały decyzje w sprawie stosunku władz politycznych do harcerstwa jako całości, co wkrótce odbiło się wyraźnie na sytuacji w terenie. Pod koniec lutego 1947 roku w Ministerstwie Oświaty odbyła się konferencja w sprawie Związku Harcerstwa Polskiego, w której oprócz przedstawicieli ministerstwa wzięli udział reprezentanci organów bezpieczeństwa, ZWM oraz grupki instruktorów będących działaczami PPR. Major Wiktor Herer, naczelnik Wydziału IV Młodzieży w V Departamencie MBP stwierdził, że: „ZHP jest fenomenem odziedziczonym z całym bagażem po przedwojennym okresie. Harcerstwa nie da się zdemokratyzować. […] W Harcerstwie będzie źle jeszcze przez dłuższy czas. Trzeba więc ograniczyć zasięg Harcerstwa. Młodzież wychowuje się przeciwko nam, zasięg [oddziaływania] podziemia na młodzież harcerską jest wielki. Atmosfera, która tam jest wpływa demoralizująco. Lepiej niech młodzież nie należy nigdzie niż tam. Środkiem zaradczym jest kontrola Harcerstwa. ZWM ma słabe kadry i nie może posyłać ich do Harcerstwa”. Wtórował mu przedstawiciel Ministerstwa Oświaty, Włodzimierz Michajłow : „Harcerstwo ma poważną wadę, że istnieje, że ma dużą siłę, ma doskonale opanowaną technikę wychowania. O szybkiej likwidacji jego nie może być mowy. Istnienie jego jest usprawiedliwione jako pewien odcinek frontu wychowawczego. Należy zastosować szereg zabiegów: nie pozwolić na rozszerzenie się, nie dopuścić na wieś […] Tam, gdzie ogólna polityka pozwoli, odcinać główne gałęzie Harcerstwa, aby pozostały młodsze. Przekształcić tak, aby Harcerstwo realizowało programy demokracji ludowej.”


Jeszcze w 1947 roku tezy które formułowano na spotkaniu w sprawie losów ZHP nie wpłynęły w Gliwicach na zasadnicze utrudnienia w pracy harcerskiej.
Wiosną, jak tradycja harcerska kazała, obchodzono Dzień Harcerza. Stanisław Łastawiecki wspominał: "Wielkie wrażenie zrobiło na mnie Święto Św. Jerzego w 1947 roku, kiedy hufcowy hm Józef Wieszczek przeprowadził przegląd hufca na boisku szkoły handlowej przy ul. Kozielskiej. (Hufiec również znajdował się przy tej ulicy.) Na placu stanęły 22 drużyny w pełnym umundurowaniu. Wyglądały jak młody las, który po ciężkiej wojnie i burzy wyrósł na chwałę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Druh hufcowy zrobił przegląd [...] Pomaszerowaliśmy z pieśnią »Wszystko, co nasze Polsce oddamy«".

Pod koniec czerwca hufiec żeński liczył 400 harcerek. Hufcową pozostawała phm. Izydora Kuhnowa. Drużyny żeńskie prowadziły, zarazem uczestnicząc w pracy Komendy Hufca: Maria Fremel, Danuta Kasztelewicz, Danuta Kowalska, Halina Koziarz, Anna Waligórska i Zofia Jonaszowa (wg notatki A. Waligórskiej)

Latem 1947 roku Józef Wieszczek prowadził obóz hufca w Rudach Raciborskich.
„Czarna Trzynastka” zorganizowała samodzielny obóz stały w Pewli Małej k. Żywca. Komendantem obozu był drużynowy po próbie Jerzy Mazurek.

Trzynastka_na_obozie_w_Pewli_47.jpg
























Obóz_trzynastki_w_Pewli_1947.jpg


















obóz_w_Pewli_wędrówka_na_Pilsko.jpg












Wędrówka podczas obozu










obóz_w_Pewli_wizyta_harcerek.jpg














Wizyta harcerek na obozie "13" w Pewli






























Harcerze gliwickiej "Czarnej Trzynastki": Stanisław Łastawiecki i M. Kolb (1947 rok). Zdjęcie udostępnione przez hm. Stanisława Łastawieckiego

harcerze_13_small.jpg







Phm Tadeusz Świecimski zorganizował obóz prowadzonej przez siebie XII Drużyny Harcerzy im. Tadeusza Kościuszki.

wpis.JPG
























Obóz 12 DH odbył się w lipcu 1947 roku w Stegnie koło Gdańska. Prawdopodobnie część harcerzy spała w szałasach, część w namiotach. Obóz został wysoko oceniony przez wizytatora z Chorągwi Gdańskiej. Zapisana w książce pracy uwaga o konieczności zachowania ostrożności miała, zdaje się, związek z czasowym wykorzystaniem niemieckich min "talerzowych" w charakterze siedzisk.

plan_obozu_Świecimskiego_obcięty.jpg
































Również nad Baltykiem, tyle że wędrując, spędzili część wakacji harcerze z 9 Drużyny prowadzonej przez phm. Stanislawa Tarłowskiego


obóz_9_DH_small.jpg
























Obóz wędrowny 9 Drużyny Harcerzy w 1947 roku. Zdjęcie udostępnione przez m Stanisława Łastawieckiego (stoi drugi z prawej)










Wojciecha Skoczyńskiego podróż z przygodami z Borysławia do Gliwic, Gliwice 2005 (s.65).
"W 1947 roku hufiec gliwicki miał letni obóz na górze Chełm w Goleszowie. Poczciwy Tata dał jak zwykle transport, był to international, prowadził go Władek Kiecuń. [...] Oprócz wspomnień wycieczkowych, a obdeptaliśmy wtedy cały Beskid Śląski, poszliśmy raz z Tadkiem Zygadłowiczem kupić śliwki, były to super renklody. Kupiliśmy 5 kilo i idąc do obozu wrąbaliśmy chyba 4 kilo i wtedy poznałem potęgę śliwek [...] W ogóle obóz był wesoły, niektórzy z nas byli szybownikami, jak Janusz Grabiański, a na górze Chełm było szybowisko, korzystali z niego i latali na SG-ach [niemiecki szybowiec do szkolenia podstawowego]. Obóz w Goleszowie był fajny, jeden z najlepszych, na jakich byłem." [Wspomnienie dotyczy obozu szczepu gliwickiej "Trójki", której jedna z drużyn miała specjalność lotniczą, nie obozu całego hufca]

Autor wspomnień i international, który woził harcerzy "Trójki" na obozy. [Zdjęcie z książki W. Skoczyńskiego, s. 66]

Goleszow_wyjazd._2.JPG

























Goleszow_wyjazd.JPG






















W drodze na obóz. Z prawej stoi Stanisław Kozak. [Wszystkie zdjęcia z Goleszowa wykonał i udostępnił Wojciech Skoczyński]

Goleszow_obóz..JPG
























Obóz w Goleszowie






Goleszow_obóz.2.JPG
























Od lewej: Zbigniew Balwierczak, Kazimierz Sawicz, Stanisław Kozak, Ryszard Warecki, Jerzy Pszoniak, siedzi Tadeusz Zygadłowicz

Goleszow_Pszoniak,_Kozak,_Balwierczak.JPG






















Starszyzna 3 DH im. T. Kościuszki.


Goleszów2.JPG


























Goleszow_Chełm_szybowce.JPG























Lotnisko na Gorze Chełm. Fot. W. Skoczyński

tymczas._Goleszow_Chełm_szybowiec_Swiecimski.jpg

























Tadeusz Świecimski za sterem szybowca

Trwała , budząca podziw, praca Harcerskiego Domu Dziecka, który w Starych Gliwicach z ramienia Komendy Chorągwi prowadziła phm. Jadwiga Kupkowa. Harcerki stanowiące personel wraz ze starszymi wychowankami samodzielnie uprawiały przydzielone Domowi Dziecka pole i ogród. Personel opłacany był ze środków Chorągwi Harcerek, a koszt utrzymania dzieci pokrywało Kuratorium. Gliwicki Hufiec Harcerzy organizował dla wychowanków domu imprezy mikołajowe, obdarowując dzieci zabawkami i słodyczami. Harcerki doraźnie pomagały w pracach w ogrodzie.
W położonym obok Domu Dziecka Ośrodku Szkoleniowym systematycznie odbywały się kursy organizowane przez różne chorągwie.











Hufiec harcerek zorganizował latem 1947 roku dość liczny obóz letni w Moszczance k. Prudnika, prowadzony przez Izydorę Kuhnową. W czasie obozu powstały pewne kontrowersje w gronie kadry (podobno na tle spraw zaopatrzenia i traktowania uczestniczek) Po obozie usunęła się dotychczasowa komendantka hufca. W okresie przejściowego osłabienia pracy hufca żeńskiego, w ostatnich miesiącach 1947 roku, związanego z odejściem (odwołaniem?) Izydory Kuhnowej, kontakty z Komendą Chorągwi (z hm. Adą Korczyńską, odpowiadającą za hufiec gliwicki w chorągwi) utrzymywała, jako przyboczna hufca (?) phm. Anna Waligórska, w czasie okupacji związana z Hufcami Polskimi we Lwowie (Harcerstwo Polskie Kobiet).

Powoli postępowała praca harcerska w powiecie gliwickim. W 1947 roku środowiska harcerskie działały aktywnie w Tworogu, Rachowicach, Świbiu, Ostropie, Łabędach, Toszku i Pyskowicach. W tym ostatnim ośrodku pod koniec 1947 r. było 40 członków ZHP, komendantem był Zbigniew Kufrej.

Pod koniec 1947 roku Urząd Bezpieczeństwa uderzył w harcerstwo na Politechnice. Nastąpiły rewizje w pomieszczeniach zajmowanych przez harcerzy i ich kwaterach prywatnych. Niektórzy zmuszeni zostali do przerwania studiów. Drużyny na Politechnice Ślaskiej przestały istnieć. Niewykluczone, że uderzenie w harcerstwo na Politechnice było częścią podjętej przez UB sprawy "Wywrotowcy", skierowanej przeciw członkom AK i Szarych Szeregów mieszkającym w Gliwicach.


Po zwycięstwie nad PSL i wyjeździe z kraju Stanisława Mikołajczyka, PPR przystąpiła do podporządkowywania sobie organizacji politycznych, także tych, dotąd traktowanych jako „sojusznicze” oraz organizacji społecznych. W harcerstwie pierwszoplanowym zadaniem stało się usunięcie z władz osób mających niepodważalny prestiż i niedopuszczenie do odbycia się Walnego Zjazdu. Zwołanie oczekiwanego przez instruktorów zjazdu oznaczałoby demokratyczny wybór nowych naczelnych władz harcerskich spośród cieszących się autorytetem instruktorów, co stanowiłoby przeszkodę dla ulokowania w kierownictwie związku popleczników partii, a nade wszystko zjazd wytyczyłby kierunki pracy wychowawczej i programowej ZHP zgodne z oczekiwaniami większości starszyzny. Osobą zaufaną partii była we władzach Pelagia Lewińska, Sekretarz Generalny ZHP. Cele frakcji pepeerowskiej charakteryzuje fragment listu Lewińskiej do Biura Politycznego KC PZPR :
„Drodzy Towarzysze!
[...] podjęliśmy trudną kampanię dla zdemaskowania czołowego peeselowskiego ideologa [sic!] na terenie harcerstwa, niezwykle popularnego autora „Kamieni na szaniec” Kamińskiego i usunięcia go z pola kandydatów na naczelnika harcerzy. […] Partia postawiła przed nami zadanie odłożenia Zjazdu i przeprowadzenia ideologicznej kampanii. Pierwszą część zadania wykonaliśmy, jak wiecie po ciężkiej walce. […] Kampanię ideologiczną rozpoczęliśmy konferencją instruktorów demokratów w maju w Osowcu”.

Oto wspomniany przez Lewińską Plan kampanii o ideologiczną przebudowę harcerstwa, opracowany przez członków frakcji pepeerowskiej we władzach naczelnych Związku Harcerstwa Polskiego (fragmenty)
I. Uzasadnienie kampanii (...)
A. Racje polityczne
Harcerstwo, jako odnoga organizacyjna skautingu badenpowelowskiego stanowi czuły odbiornik na wpływy ideowo-polityczne imperializmu angielskiego, kultywując podziw dla geniusza anglosaskiego [sic!] Stanowi nadto dzięki temu przystępną bazę dla wywiadu angielskiego.
B. Racje pedagogiczne
  1. Metody wychowawcze skautingu badenpowellowskiego sączą niepostrzeżenie reakcyjne wpływy ideowopolityczne. Oto dlaczego nie wystarczy uderzenie w trzon ideowopolityczny. Uderzenie w metody skraca naszą drogę do pozytywnej części kadry instruktorskiej i stwarza dla nas wśród niej korzystną linię podziału na płaszczyźnie wychowawczej, co umożliwia rozprawienie się z wstecznymi przybudówkami i nadbudówkami ideologicznymi w harcerstwie
  2. Podstawy ideowo-wychowawcze, formy i metody pracy wzorowane na skautingu badenpowellowskim odwracają młodzież naszą od aktywnego udziału w społeczno-politycznym życiu Polski
  3. (…)
  4. Harcerstwo wzorem skautingu opiera się o idealistyczne i personalistyczne systemy filozoficzne. Uderzenie w idealizm i personalizm jako trzony ideologiczne skautingu daje szansę łatwiejszego podważania podstaw dotychczasowego myślenia, bez uciekania się do bezpośredniego natarcia na sferę religijną, stanowiącą punkt szczególnie wrażliwy i czuły, otwiera też najkrótszą drogę do wszczepienia młodzieży materialistycznego pojmowania dziejów świata
  5. Dwuletnia przeszło praktyka wykazała, że nie da się osiągnąć całkowitego przystosowania harcerstwa do nowych zadań wychowawczych bez gruntownej rewizji całego systemu.


II. W jakie założenia uderzamy?
Przebudowa harcerstwa musi się dokonać przez rewizję całości systemu.
  • A. Uderzamy w tradycje historyczne skautingu i harcerstwa.[...]
  • B. Uderzamy w założenia ideowopolityczne i społeczne. […]
  • C. [W] Podstawy filozoficzne. […]
  • D. W cele wychowania.
      1. [W] wychowanie w oparciu o niezmienne i dogmatyczne pojmowane wartości etyczne, ujmowane niezależnie od celów, jakim mają służyć w przyszłości. […]
5. Harcerstwo apoteozuje tradycje feudalne, stawiając do naśladowania wzory cnót szlachecko-rycerskich, kodeks moralny i obyczajowy rycerstwa japońskiego [sic!]
[...]
  • E. Uderzamy w teorie pedagogiczne, które są bazą wyjściową do metod skautowych.
[…] Oddziaływanie bezpośrednie na młodzież poprzez osobę wychowawcy z zaniedbaniem naukowych zasad wychowania. […] Mistycyzm, wyrażający się w pompatycznej niekiedy obrzędowości, pełnej tajemniczych form, rozdmuchuje sferę emocjonalną bez podbudowy rozumowej, hodując indywidua puste i bezkrytyczne, zdolne nawet do przestępstwa, byle ubranego we wzniosłą formę. […] Zespół zajęć oparty o życie puszczańskie i naśladowanie ludów dzikich, celem przysposobienia przyszłego obywatela do pracy wśród obcych, kolonialnych ludów i warunków. Ujęcie zajęć harcerskich w formę gry, gdzie treść działania zostaje przysłonięta subiektywnymi przeżyciami podmiotu, nastawionego na szukanie przygody w życiu i sportowych wzruszeń […] Metody i formy pracy w harcerstwie jako swoisty zamknięty system, dostępny do zrozumienia i przejęcia jedynie przez wieloletnie wtajemniczenie.
  • F. Uderzamy w strukturę organizacyjną ZHP.
Struktura obecna zapewnia poszczególnym ogniwom organizacyjnym wielką autonomię niwelującą wszelkie próby kierowania organizacją odgórnie.
  • III. Uogólnienie
Skauting, jak również i harcerstwo, przez swoje założenia ideologiczne, metody pracy, przez dobór form, odpowiadał upodobaniu młodzieży burżuazyjnej, wychowywał ją w oderwaniu od realnego, społecznego i politycznego życia narodu. Wyrabiał lojalność, poszanowanie urządzeń ustroju kapitalistycznego, a służbę dla nich przystroił w nimb „Służby Bogu i Ojczyźnie”, dając jednocześnie młodzieży niefrasobliwy, pełen romantyzmu tryb zajęć skautowych.
  • […]
  • VII. Plan kampanii ideologicznej
Zerwać zasłonę ze specyficzności metod harcerskich [...]
Na płaszczyźnie rewizji metod i form przebudować podstawy ideologiczne w harcerstwie. […]
Zdemaskować elementy reakcyjne, panujące we władzach naczelnych, które frazesem demokratycznym zasłaniają działalność reakcyjną pedagogiczną i ideologiczną własną, dając jednocześnie oparcie wszelkiemu wstecznictwu. […]
Praca nad przebudową struktury organizacyjnej ZHP (statutu i regulaminów). Harcerstwo obejmuje młodzież do lat szesnastu, a więc w przyszłości bazą jego stanie się szkoła podstawowa. Do czasu przebudowy wewnętrznej harcerstwa zaciąg jego będziemy ograniczali do terenu miejskiego”.


Reasumując: Niewielka grupa instruktorów pepeerowskich - nie mająca wśród ogółu instruktorów prestiżu, zasiadająca w naczelnych organach ZHP z woli partyjnych mocodawców i obawiająca się zjazdu, na którym o składzie władz decydowaliby instruktorzy, grupa nie mająca szansy dyktowania swoich zamysłów jednostkom w terenie, bowiem dzięki demokratycznej strukturze ZHP miały one znaczną autonomię opracowała plan przejęcia ZHP. Szanse powodzenia stanowiła tylko ingerencja władz politycznych, planowano po prostu zamach na charakter związku. Zaplanowano uderzenie w czołowych instruktorów, takich jak np. Aleksander Kamiński, a w ślad za nimi w instruktorów harcerskich w terenie, jako „reakcjonistów” i „wsteczników”, atak na wszelkie związki z „burżuazyjnym” i „imperialistycznym” skautingiem, nie tylko organizacyjne, ale przede wszystkim ideowe. Cynicznie przewidziano zniszczenie tradycji harcerskich, zdezawuowanie historycznych dokonań harcerstwa, zmianę celów wychowawczych i odejście od traktowania wartości etycznych, jako podstawy wychowania, a przykładu osobistego instruktora jako głównego środka wychowawczego. Założono konieczność porzucenia atrakcyjnych form i metod pracy harcerskiej polegających m.in. na traktowaniu harcerstwa jako wielkiej gry, na obozowaniu na łonie natury, na emocjonalnym wiązaniu harcerzy z drużyną i ruchem poprzez obrzędy, bowiem utrudniały one wprowadzenie do organizacji „swoich” ludzi, nie mających doświadczeń harcerskich ani autorytetu wśród instruktorów i młodzieży, nie znających specyfiki harcerstwa, ani nie „zawracających sobie głowy” przestrzeganiem norm etycznych w harcerstwie obowiązujących. Zaplanowano zniszczenie dotychczasowej demokratycznej struktury ZHP, gwarantującej jednostkom dużą niezależność działań, bo to uniemożliwiało odgórne dyrygowanie organizacją. Przewidywano uczynienie ZHP organizacją dziecięcą, przez usunięcie z harcerstwa podstawowej ówcześnie grupy jego członków – młodzieży starszej, która miała zostać przekazana Związkowi Młodzieży Polskiej. Do czasu wprowadzenia tych radykalnych zmian zamierzano zablokować rozwój harcerstwa na wsi.


W lutym 1948 roku phm. Anna Waligórska mianowana została hufcową gliwickiego hufca harcerek. Doprowadziła do uaktywnienia pracy drużyn żeńskich, kładąc nacisk na szkolenie kadry. Do współpracy w Komendzie Hufca wciągnęła Janinę Zasiadkiewicz, która prowadziła drużynę zastępowych i zastęp drużynowych.harcerki_defilada_lata_40b.jpg






















defilada_1948.jpg


















Na czele 3 Drużyny Harcerek Grażyna Koziarzówna


zbiórka_na_oświatę_mn.jpg





W lipcu 1948 roku Anna Waligórska zorganizowała i prowadziła obóz harcerek gliwickich nad morzem, w Mikoszewie k. Gdańska. W kadrze obozu były m.in. Janina Zasiadkiewicz (oboźna), Halina Koziarz (skarbniczka), Ada Niczke (magazynierka), Wiesława Masłowska, Zofia Adamowicz, Maria Fremel, Halina Jonczy (drużynowe), a także Teresa Inglot, Irena Michlak. Obozowały tam harcerki gliwickich drużyn: I, II, III, V, VI, VIII, IX i X oraz harcerki z Sośnicy i nieliczne druhny z terenu powiatu gliwickiego.

Mikoszewo_-_wyjazd_na_obóz.jpg








Wyjazd na obóz












obóz_w_Mikoszewie.2.jpg













Uczestniczki obozu




Mikoszewo_48_kadra.jpg
Kadra obozu w Mikoszewie: od prawej: Janina Zasiadkiewicz, Hanka Waligórska, Halina Koziarz

Mikoszewo_sztandarowi_cześć.3.jpg




















Podniesienie flagi
(Powszechny przed wojną w całym ZHP sposób salutowania flagi przez wszystkich obecnych, trwał jeszcze w wielu środowiskach po II wojnie światowej)






Mikoszewo_kapliczka.jpg

Obozowa kapliczka

Mikoszewo_chatka.jpg



















Mikoszewo_H.Waligórska_przyjmuje_raport.jpg

Meldunek przyjmuje phm. Hanka Waligórska

Mikoszewo_48_zbiórka.jpg





















Mikoszewo_kuchnia_a.jpg
Zdjęcia z obozu w Mikoszewie życzliwie udostępniły Panie: Grażyna Koziarz-Masłyk i Ada Zabystrzan. Dziękuję! :)












Mikoszewo_służba_w_kuchni.jeszcze_raz.jpg


















Mikoszewo_posiłek.jpg




Do września 1948 roku Anna Waligórska pełniła funkcję hufcowej hufca harcerek w Gliwicach.

Podczas akcji letniej komendant gliwickiego Hufca Harcerzy, hm. Józef Wieszczek prowadził zgrupowanie obozów hufca w Krzeszowie. W relacjach uczestników wybija się na plan pierwszy zła pogoda i sprężyste kierownictwo J. Wieszczka, Z. Gregorowicza i J. Węgrzynowicza. Stanisław Łastawiecki uznał obóz w Krzeszowie za jeden z najlepszych, w jakich uczestniczył. Podobne akcenty znalazły się we wspomnieniu Mariana Bietkowskiego: "W roku 1948 hufiec pojechał na zgrupowanie koło Krzeszowa i trafiliśmy na fatalne wakacje. Dosłownie, jak byliśmy miesiąc na obozie, to były chyba cztery dni ładne, a tak lało, padało... Wówczas tylko dzięki prężnemu kierownictwu Gregorowicza i Węgrzynowicza, no i silnej ręce bardzo dobrego człowieka, ale jednak doświadczonego, nie pozwalającego na jakiekolwiek załamywanie się druha Wieszczka, ten cały obóz, to zgrupowanie się nie rozeszło. Starsze drużyny, to jeszcze pół biedy, ale ci mali po prostu byli głodni, [czasem] nie można było niczego zagotować. Nie można było się przy żadnym ognisku przytulić. Wstawało się – było mokro, kładło się – było mokro. Tak, że był to obóz rzeczywiście szkoleniowy i … dobry, bo oni później wielokrotnie, gdy ich już poza hufcem spotykałem, to wspominali go z wielkim sentymentem."




Niestety, zaraz po zakończeniu akcji letniej, doszło do decydującej rozgrywki.


Równolegle z przygotowywaniami do „zjednoczenia ruchu robotniczego” i utworzenia PZPR władze polityczne dokonały „zjednoczenia ruchu młodzieżowego”. 22 lipca 1948 r. powstał Związek Młodzieży Polskiej (ZMP) masowa organizacja polityczna młodzieży. W jego skład weszły: ZWM, OM TUR, ZMW „Wici” oraz ZMD. ZHP jako organizacja dziecięca, został podporządkowany ZMP i miał przekazać mu kadry harcerzy w szkołach średnich, poprzestając na zrzeszaniu w drużynach harcerskich dzieci ze szkół podstawowych. Drużyny te pozostawały pod kuratelą działaczy ZMP, a ich kadra musiała uzyskać rekomendację ZMP.
19 września 1948 r. odbyła się w Gliwicach konferencja instruktorska, podczas której nastąpiła konfrontacja stanowisk „starego” i „nowego” harcerstwa. Zebrani instruktorzy bronili dotychczasowych zasad ruchu harcerskiego. Według ZMP była to „grupa sklerykalizowana, która nie chce się udzielać i współpracować”.

Decyzje dotyczące scentralizowania i upolitycznienia ruchu młodzieżowego wywoływały rozmaite reakcje: od występowania z ZHP po próby zachowania istniejących drużyn poprzez faktyczne bądź pozorne przyjęcie narzuconych ram ideologiczno-organizacyjnych. Trwające od początku 1948 roku naciski ze strony aktywu ZWM a potem ZMP , by pozyskać młodzież licealną do organizacji, nie okazywały się skuteczne. Nie podważały znaczenia drużyn harcerskich w szkołach średnich, natomiast wywoływały często starcia, o których się nie mówiło głośno, aby nie obnażać słabości organizacji uważanej za młodzieżową przybudówkę partii. Charakterystyczne, że po „zjednoczeniu” organizacji młodzieżowych w ramach ZMP, prezydent Gliwic Świerczak wyrażał oczekiwanie, że ten akt: „przekreśli dotychczasowe różnice i tarcia, które jednak miały miejsce na odcinku młodzieży, a zwłaszcza w wyższych uczelniach”. Tymczasem brutalna ingerencja w samodzielność i podstawy ideowe harcerstwa spowodowała w Gliwicach reakcję: „pewna część młodzieży dotychczas należąca do Harcerstwa wystąpiła z tej organizacji nazywając ją czerwonym Harcerstwem.” Zdaniem prezydenta Świerczaka winę ponosiło agitujące za utrzymaniem dotychczasowego charakteru harcerstwa duchowieństwo i bierność nauczycielstwa, po cichu sympatyzującego z ideałami harcerskimi, a nie ZMP. Sytuacja w Gliwicach nie różniła się zasadniczo od tego, co obserwowano w innych ośrodkach.


Rok 1948 przyniósł harcerstwu w Gliwicach dotkliwe straty. Zgodnie z ustaleniami w sprawie „odcinania głównych gałęzi” – uderzenie skierowano w środowiska starszoharcerskie. Na skutek postawy władz politycznych, a w ślad za nimi działań administracji szkolnej uniemożliwiających obejmowanie pracą harcerską młodzieży powyżej 16 roku życia, na początku 1948 roku przestała istnieć założona wiosną 1947 roku przez phm. Annę Waligórską 9 Drużyna Harcerek przy Zakładzie Sióstr Notre Dame w Gliwicach (siostry prowadziły internat, z którego korzystały m.in. uczennice Liceum Pedagogicznego). Przyboczną w tej drużynie była harcerka Hufców Polskich ze Lwowa Janina Zasiadkiewicz . Rozwiązana została „Czarna Trzynastka” jako szczep i środowisko gimnazjalne. Pozostała drużyna harcerzy młodszych w szkole przy ul. Sobieskiego, zachowująca numer 13. [Wg książeczki służbowej Jerzego Mazurka – w lutym zwolniony z funkcji drużynowego drużyny gimnazjalnej, 13 listopada 1948 z 13 drużyny]. Wywodząca się z „Czarnej Trzynastki” drużyna ze szkoły przy ul. Tarnogórskiej otrzymała numer 22 (drużynowy Stanisław Łastawiecki). W sierpniu 1948 roku zakończyła działalność 3 Drużyna Harcerek przy Liceum Pedagogicznym. (Prawdopodobnie równocześnie lub nieco wcześniej nastąpiła też likwidacja drużyny męskiej działającej przy tej szkole).
Harcerstwo gliwickie było poddane uważnej inwigilacji UB. Wśród osób "rozpracowywanych" byli Tadeusz Świecimski i przyboczny hufcowego Zbigniew Gregorowicz. W lipcu 1948 r. gliwicki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego oceniał: "Gregorowicz jest wrogo ustosunkowany do obecnej rzeczywistości. Utrzymuje kontakty z ludźmi wrogimi Polsce Ludowej, wypowiada się ujemnie o organizacjach demokratycznych. [Należy przypomnieć, że w ówczesnej "nowomowie" propagandowej nie używano określeń: idee czy też organizacje "komunistyczne", a "ludowe" i "demokratyczne". Miało to niekiedy wydźwięk absurdalny, gdy np. stwierdzano, że harcerstwa nie da się "zdemokratyzować", a jednocześnie narzekano, na duży stopień samodzielności jednostek terenowych, co uniemożliwiało sterowanie organizacją przez proste przejęcie jej kierownictwa. - JJJ]. Ostatnio wrogo wystąpił na zbiórce harcerskiej. Jest on rozpracowywany przez tutejszy UBP."
Przeobrażenia odgórnie i systematycznie narzucane harcerstwu na przestrzeni 1948 roku spowodowały ponowne osłabienie, a może wręcz zawieszenie działalności hufca żeńskiego, bowiem z pracy wycofywały się instruktorki przywiązane do tradycyjnych ideałów wychowania w służbie Bogu, Polsce i bliźnim.


Literatura
Komuniści wobec harcerstwa 1944-1950. Dokumenty do dziejów PRL , wybór, wstęp i opracowanie Krzysztof Persak, Warszawa 1998.
Adamczyk Błażej, Harcerskie zbliżenia, Radlin 2008.
Kwiek Julian, Związek Harcerstwa Polskiego w latach 1944-1950. Powstanie, rozwój,likwidacja, Toruń 1995.
Pielasz Tadeusz, Materiały szkoleniowe dla kursu podharcmistrzowskiego
Studencki Zbigniew, Z dziejów Związku Harcerstwa Polskiego w województwie Śląsko-Dąbrowskim, „Rocznik Katowicki”, t.11, pod red. L. Szarańca: Katowice 1983;